|
PODSUMOWANIE WIOSNY - KIBICOWSKO
Rozwodził specjalnie się nie będę. Kto chodził na mecze ten widział co się działo. Warto jednak podsumować wiosnę jako taką i przypomnieć sobie co ciekawsze wydarzenia. A była to wiosna ciężka, oj ciężka. Perspektywy przed pierwszym meczem były nie najlepsze, humory raczej spadkowe... Ale wszystko zakończyło się happy endem z czego zadowoleni są chyba wszyscy. Tak więc w kilku podtematach podsumujmy:
GADŻETY
Pojawiły się flagi i to jest bezapelacyjnie wydarzeniem sezonu. Piękna "główna" flaga kibiców Orła wspomagana biało-czerwoną wprowadziły niewątpliwy koloryt na trybunie. Na jednym z meczy młodzież z Niebieskiej zorganizowała dodatkową oprawę z niekoniecznie przemyślanym i prawdziwym napisem ale taka młodzieńcza fantazja... Strzałem w dziesiątkę były koszulki dla kibiców co wygląda na meczach bardzo ciekawie i podkreśla naszą jedność nie tylko na polu kibicowskim :) W trakcie sezonu padły poważne pomysły co do kolejnych gadżetów z logo klubu - sprawy są w toku i myślę że już wkrótce do czegoś konkretnego dojdzie. Udało się zorganizować, przeprowadzić i zamknąć powodzeniem konkurs na projekt nowego szalu klubowego tym razem o wydźwięku narodowym, podkreślającym związek Orła z Ojczyzną i patriotycznym nastawieniem całego otoczenia klubu. Szyje się właśnie flaga Alkofan's - nie duża ale efektowna już wkrótce do zobaczenia na meczach.
U SIEBIE
Prezentowaliśmy się tej wiosny bardzo przyzwoicie, raczej bez słabych akcentów niekiedy ponad nasze wyobrażenia - co zostało docenione również przez pismaków w lokalnych gazetach. Na rozgłosie nam raczej nie zależy ale zawsze jest to jakiś wyznacznik tego co robimy i pewna ocena jak najbardziej pozytywna myślę. Doping bardzo głośny i bardzo dobry. Coraz więcej nowych przyśpiewek, urozmaicanych i unowocześnianych oraz nierzadko wspomaganych efektami specjalnymi typu oklaski i skoki. Robi to wrażenie co potwierdza kilka osób siedzących po drugiej stronie na żylecie. W tym sezonie było w miarę spokojnie nie licząc ostrych słów krytyki pod względem sędziego ze strony pana P.F. , ale mimo że mała aferka była wszystko to należy traktować raczej marginalnie. Naturalnie nie mogło obyć się bez bluzgów ale jaki poziom sędziowania taki poziom oceny kibiców. Tutaj sentymentów nie ma dla korupcji i nieudolności. Aktywnie zaczęli na meczach udzielać się "młodzi" - czasem niestety trzeba na ich gorące głowy wylać trochę zimnej wody ale starsi koledzy wierzą w siłę myslenia i zbierania doświadczeń które miejmy nadzieję zaprocentują w przyszłości. Naturalnie jak zawsze na trybunie gdzie zasiadają Alkofani królował nieśmiertelny alkohol, wiele osób budziło się dzień po meczu z "mocnym postanowieniem poprawy". Mimo że nierzadko był to solowy festiwal pijacki w wykonaniu piszącego te słowa to myślę że pod względem melanżu nie ma co narzekać i trzeba dalej uskuteczniać by dążyć do perfekcji. Należy podziękować wszystkim którzy przyszli na zakończenie sezonu drugiej drużyny - bardzo miła atmosfera podrasowana dużą ilością oranżady. CAŁE ŻYCIE NA MELANŻU!!!
W GOŚCIACH
Niestety pod względem wyjazdów raczej sezon mało udany. Jeden z prawdziwego zdarzenia do Wróblowic - na pewno chwile niezapomniane, byli bodaj wszyscy na których można by liczyć. Wspaniała atmosfera, kibice miejscowi i My oflagowani i zaszalikowani - zrobiliśmy na pewno wrażenie na miejscowych oraz pozostałych obserwatorach. Bez wyraźnych oznak klubowych kibice pojawiali się niemal na wszystkich meczach wyjazdowych w różnych liczbach. Nie wszędzie z tego co wiem była kultura ale na ten temat spuścimy zasłonę milczenia jako że ponoć nie wypada strofować starszych... ehhh... Wypadało by jednak abyśmy gdzieś pojeździli częsciej i pokazali klasę na obcej ziemi.
POZA BOISKIEM
Oprócz meczy kibice Orła pokazali w tym roku iż są z klubem nie tylko na meczach a ich działania nie kończą się na spożywaniu oranżady na trybunie. Obecni byliśmy w ciekawym składzie na walnym zebraniu klubu, zabieraliśmy głos w imieniu kibiców. Nie zabrakło nas również na Mszy Świętej w intencji klubu - czynnie uczestniczyliśmy w liturgii oraz w spotkaniu środowiska Orła. W dniu pierwszego maja w tzw. czynie społecznym zebraliśmy się na stadionie aby wykonać kilka prac konserwatorsko-oczyszczających. Zniknęły śmieci, zostały podokręcane i umyte krzesełka a także powstały nowe kosze na śmieci ułatwiające utrzymywanie porządku i czystości na obiekcie. Wielkie podziękowania należą się za tą akcję należą się wszystkim przybyłym, którzy czas wolny poświęcili na rzecz słusznej sprawy. W świecie wirtualnym zaszły znaczne zmiany - nowe forum, aktualizowana strona będąca wizytówką klubu i kibiców wystawia nam dobrą opinię w wirtualu.
JUNIORZY
Niestety ze względu na taki a nie inny styl pracy w dzisiejszych czasach nie mogliśmy zbyt aktywnie wspomóc młodych piłkarzy Orła ale z tego co wiemy Aniołowie Stróżowie Orzełków w postaci Maćka i Dzidzi dbają o dobrą atmosferę i zaplecze dla całej drużyny. Nowe stroje, impreza ze sponsorem (żałujemy że nie byliśmy, może następnym razem...) świadczą o prężności i zaangażowaniu Państwa M. w drużynę juniorską i prorokuje świetlaną przyszłość. Mamy nadzieję że wszystko będzie się rozwijało w jak najlepszym kierunku. Kibice są z Wami, co prawda częściej myślami niż fizycznie niestety ale los juniorów nie jest nam byjnajmniej obojętny.
W podsumowaniu należy stwierdzić że idziemy do przodu, pojawiają się nowe osoby na trybunach, nie jesteśmy już traktowani jako zło konieczne. Naszą dobrą zabawą podczas meczy udowadniamy pozytywne nastawienie do piłki. Nie jesteśmy jakąs siłą, nigdy nie zamieramy być i nie będziemy - dla nas liczy się Orzeł i dobra zabawa w gronie zaufanych ludzi. Liczymy naturalnie iż w przyszłym sezonie pojawi się znacznie więcej Piaszczan na meczach swojej drużyny, wróci zainteresowanie piłką w okolicy. Na koniec chciałbym tradycyjnie podziękować wszystkim zaangażowanym w życie przy Niebieskiej - tym znajomym i tym których tylko mijam na terenie obiektu. Członkom zarządu i Alkofanom. Słowem wszystkim tym którym los Orła nie jest obojętny. DZIĘKI !
(Łaki)
|